środa, 26 września 2012

Rozdział 2




Gdy wysiadłaś zobaczyłaś swoją ciocię, a przy niej stało pięciu chłopaków. Jeden blondyn, jeden pasiak, jeden mulat, jeden przystojny i jeden loczkers. Zaciekawili cię owi chłopcy, ale nie dając tego po sobie poznać poszłaś do cioci.
- Cześć , ciociu! - krzyknęłaś i ją mocno przytuliłaś.
- Nie mów do mnie ciociu, mam na imię Danielle.I jestem tylko o 6 lat starsza. - powiedziała i pocała w czoło.
-Ciotka. - powiedział najspokojniejszy z nich, a reszta zaczęła się śmiać.
-A właśnie. (T.I.) to jest Liam, mój chłopak -wskazała na tego najspokojniejszego.- To Louis i Niall - pokazała na pasiaka, a następnie na blondyna.- To Zayn - wskazała na mulata.- A to Harry - poklepała chłopaka przyjaźnie po ramię, dając ci znać, że to o niego chodziło.
- Cześć wam. Ja jestem (T.I.). - podałaś rękę każdemu. Polubiłaś wszystkich, ale loczkers nie przypadł ci do gustu. Jakiś taki bezczelny się wydawał. Polubiłaś najbardziej chłopaka Danielle.
- To co jedziemy na tą pizzę ? - spytał Zayn.
- Co !? - spytałaś.
- Zayn, to miała być niespodzianka. - powiedział Liam i lekko uderzył mulata w ramię.
- Skoro już wiesz co zamierzamy robić. Pójdziesz z nami ?- spytała Dans.
- Z chęcią. - powiedziałaś. Usłyszałaś , że Harry prychnął, odwróciłaś się w jego stronę i zobaczyłaś , że odchodzi od waszej grupy. - A temu co?
- chodzi o to, że to jego charakter. ale nie przejmuj się. - Zayn objął cię ramieniem.
-Dobrze.- zaśmiałaś się.
*w pizzeri*
-Co chcesz zjeść? - spytał Niall.
- Myślę, że w pizzeri zjem pizzę.- powiedziałaś i wszyscy wybuchliście gromkim śmiechem.
- Ej, słuchajcie. -powiedział Hazza.- jutro przyjdzie Nicole, moja dziewczyna, do nas.
- Spoko.-przytaknęliśmy.
-I już ? -spytał zdziwiony Harry.
- A co oczekiwałeś ? - powiedziała Danielle.
- Nie ważne.
Po godzinie wszyscy razem poszliście do parku. Na spacer i ... watę cukrową, na którą nalegał Nialler. To dopiero pierwszy dzień, a już ich bardzo, bardzo polubiłaś. Może z wyjątkiem jednego, Harry'ego.
Usiadłaś na ławce i zaczęłaś przyglądać się kałuży, gdy nagle ...

----------------------------------------------------------------------------------------
mam nadzieję, że wam się podoba. Proszę o komentarze i reakcje :D

wtorek, 25 września 2012

Rozdział 1

Byłaś zwykłą nastolatką, mieszkającą w Polsce. Już niedługo. Dlaczego niedługo? Gdyż wyprowadzałaś się. Czekałaś tylko na dzień w którym skończysz 18 lat. Nie chciałaś dłużej tu mieszkać. Twoja mama była alkoholiczką i często cię biła. A tata? Tata zmarł 5 lat temu na raka. Miałaś trudne dzieciństwo. A teraz wyjeździesz do Londynu do cioci. Tak bardzo się cieszysz.
*tydzień później*
To właśnie ten dzień. Dzisiaj opuszczasz Polskę i wyjeżdżasz do Londynu.
Wstałaś i ubrałaś się (w to: http://data.whicdn.com/images/12614540/people,senior,pics,girl,swing-638b7edb01e32a38d102cf56a589c4e3_h_large.jpg ). Pomimo przeciwności losu , byłaś zamożna i to ci barzdo ułatwiało życie. Umyłaś się i uczesałaś w luźnego koka. Zjadłaś śniadanie i musiałaś już jechać na lotnisko. Pożegnałaś się z mamą, wzięłaś walizki i pojechałaś.
*na lotnisku*
-Samolot K583293B3 zaraz wylatuje.- usłyszałaś i szybo pobiegłaś do wejścia do samolotu.
Lot był spokojny. Gdy wysiadłaś zobaczyłaś ....
___________________________________________________________
przepraszam, że krótki , ale nie mam weny :D

WPROWADZENIE ...

Będzie to opowiadanie o tobie i Harry'm Styles'ie, wokalistą zespołu One Direction. Na początku nie zabardzo się lubicie, ale po pewnym wydarzeniu, to całkowicie się zmienia :D