Poczułaś zimną dłoń na ramieniu. Ni miałaś ochoty patrzeć na tą osobę, zresztą na nikogo. Ale ta osoba nie dawała za wygraną złapała cię za rękę. Obróciłaś się i twoim oczom ukazał się Zayn. Trochę cię to zdziwiło. Nie ukrywałaś tego.
-Zayn?-spytałaś.-Nie chce być niegrzeczna, ale po co przyszedłeś ?
- Porozmawiać. - nic więcej nie powiedział tylko usiadł obok ciebie.
- O czym ?-spytałaś delikatnym głosem.
- O tobie i Harry'm. - odpowiedział.
- O mnie i Harry'm ?! - wydarłaś się.
- Tak, i wiesz... ten , no ... możesz trochę ciszej ?
-przepraszam.
-Nie ważne. Nie lubicie się , prawda ?
-Prawda . -potwierdziłaś.
-Dlaczego?-dopytywał Zayn.
-A żebym ja to wiedziała. Chciałabym, żeby było inaczej. Nie lubię mieć wrogów, ale Harry chyba odwrotnie.
-On myśli tak jak ty. -powiedział Zayn, a ty z nadzieją podniosłaś głowę.- tylko na odrót.- dodał.
-Zayn ! (T.I.) ! Chodźcie na dół! - usłyszeliście krzyk Louis'a. Popatrzył się na Zayn'a i wstałaś bez słowa.
-Musimy to dokończyć - powiedział.
-Nie sądzę. - burknęłaś. Zeszliście na dół. Była dziwna atmosfera. Za dużo się dzisiaj wydarzyło. Za dużo jak na pierwszy dzień tutaj. Ciekawiło cię to czy Zayn mówił prawdę, ale przecież Harry ma dziewczynę. Jak jej tam? Nicole. Czułaś, że się nie polubicie. Dlaczego? Tego nie wiedziałaś.
- Ej, Haloooo ?! (T.I.) jesteś tu? - z przemyśleń wybudził Cię głos Niall'a.
-Przepraszam, zamyśliłam się.-odpowiedziałaś.
-Jak już mówiłem.-powiedział Liam.-Ja i Danielle zamierzamy się pobrać. Przepraszamy, że wcześniej was nie poinformowaliśmy, ale Dans chciała poczekać aż przyleci (t.i).
-Jejku - wyrwało ci się.- Szczęścia, zakochańce. Dużo seksu. - powiedziałaś i przytuliłaś kolejno Liam'a i Danielle.
-Dziękuję. - powiedzieli równo. Uśmiechnęłaś sie. Byłaś szczęśliwa, że Danielle i Liam będą brać ślub. Uwielbiałaś ich jako parę. Uwielbiałaś Lanielle. 'Ciekawe kiedy weselisko' pomyślałaś i zaśmiałaś się sama do siebie.
-Kochani, - 'i Harry' pomyślałaś - ja idę już na górę spać. Jestem zmęczona po podróży. Dobranoc.
-Dobranoc.-odpowiedzieli chórkiem. Weszłaś na górę. Poszłaś do toalety umyć się i ubrać w piżamkę. Dzisiaj wzięłaś swoją ulubioną. Z małpkami. Położyłaś się spać, ale jednak myśli nie pozwalały ci spać.
Co będzie jeśli przez mój charakter nie polubią mnie? Co jeśli nie pogodzę się z loczkersem? Co jeśli Liam i Danielle się rozstaną? Co jeśli Zayn kłamał? A co jeśli mówił prawdę ? Te pytania dręczyły cię do późna w nocy, aż wreszcie udało ci się zasnąć.
Rano obudziło cię głośne pukanie do drzwi. Leniwie wstałaś i otwyrzyłaś. Za drzwiami stał Harry. Był w samych bokserkach, co cię trochę speszyło. Jednak zaraz pomyślałaś, że ma boską klatę. Spoglądnęłaś na zegarek. 7:30.
- Nie za wcześnie ? - powiedziałaś na razie spokojnie.
- Coś nie pasuje ? - powiedział arogancko Harry.
- Tak. Jakiś idiota o 7:30 nachalnie wali mi w drzwi. Czy ciebie już do reszty pojeb*ło?! - krzyknęłaś na jednym wdechu. Harry tylko posłał ci szyderczy uśmiech i poszedł.
'Co za debil. Budzi mnie tak wcześnie wiedząc, że jestem po ciężkiej podróży. I jeszcze to robi bez potrzeby.Nawet nie przeprosił. Nienawidzę go, no po prostu nienawidzę.' myślałaś. Zeszłaś na dół. Wszyscy jeszcze spali. Wzięłaś coś do picia i wróciłaś na górę. Położyłaś się na łóżku i nawet nie spostrzegłaś jak zasnęłaś...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
CDN. Przepraszam, że piszę krótkie i rzadko, postaram się poprawić :)
Bardzo fajny, ciekawi mnie jaki bd relacje pomiędzy Harrym i ... mną,tą dziewczyną?
OdpowiedzUsuń