Wziął cię na bok. To był Zayn.
-Dlaczego? - spytał.
-Co dlaczego?
-Dlaczego Hazza się na ciebie wydarł. Nigdy taki nie był.
-Hmmm, zapytaj się jego i daj mi już spokój, ok ?
-Jasne, jak chcesz.-odpowiedział. Właśnie w tym momencie wszedł do pokoju Harry.
-O Hazz, możemy pogadać ? - spytał Zayn.
-Teraz? Spieszę się po Nicole.
-Tak teraz.
-No to później- powiedział Harry i poszedł. Zayn obrócił się do ciebie i rozłożył ręce w celu pokazania bezradności. Pokazałaś mu język i zaczęliście się śmiać.
- Nie wiem co na niego podziała -powiedział Zayn. Kiwnęłaś głową przytakując i podreptałaś do kuchni. Robiłaś właśnie sobie kawę , kiedy usłyszałaś głos za sobą.
- Umm, (T.I.) mogłabyś mi zrobić coś dobrego do jedzenia?-to był Niall. Zachichotałaś i powiedziałaś:
-Może..
-Proszę, proszę, proszę... Bardzo ładnie.
-A co za to dostanę?-przekomarzałaś się z nim.
-Hmmm... - wybuchliście gromkim śmiechem.
-Dobra, to?? Co chesz jeść?-spytałaś łągodnie.
-Obojętnie, byle było dużo i pysznie-uśmiechnął się Niallerek. Zrobiłaś mu kanapeczki, takie jakie robiła ci Danielle jak byłaś mała. Momentalnie przypomniało ci się dzieciństwo, które prawde mówiąc nie miałaś, oraz mama. Tęskniłaś za nią. Rozpłakałaś się.
-Co się stało ? Zrobiłem coś nie tak?-spytał przerażony, a zarazem zmieszany całą tą sytuacją Niall.
-Nic się nie stało. Przypomniała mi się mama. Tęsknie za nią.
-Nie martw się-przytulił Cię.- Też tak miałem. Przyzwyczaisz się.
-Dziękuję, że jesteś.
-Nie ma za co.
Chwilę jeszcze rozmawialiście, a ty w tym czasie skończyłaś robić mu kanapki.
-Proszę, to dla ciebie-podałaś mu talerzyk.
-Dziękuję. Będą przepyszne.-pocałował Cię w policzek. Lekko zarumieniona wyszłaś z kuchni i udałaś się do swojego pokoju. Założyłaś słuchawki za uszy. Nie wiesz ile czasu upłynęło, ale rozległo się pukanie do drzwi.
-Kto tam?? - Danielle weszła do pokoju.
-Ja. Harry z Nicole przyszedł.
Niechętnie zeszłam z łóżka i udałam się na dół. Zobaczyłam parę siedzącą na kanapie. Obejmującą się parę. Trochę zrobiło ci się przykro, ale zignorowałaś to uczucie.
-Cześć.-powiedziałaś grzecznie.
-Hej-Nicole chciała wstać przywitać się z tobą, ale Harry gwałtownie pociągnął ją do siebie i zaczął całować.Ona zas wyrwała się mu i podeszła do ciebie.
-Jestem Nicole. Dziewczyna Harry'ego.
-Ja (T.I.). Siostrzenica Danielle.
-Wolę określenie kuzynka-puściła oczko Danielle. Uśmiechnęłaś się.
-Chodź na chwilę.-powiedział Harry i pociągnął Nicole do kuchni. Rozmawiałaś z resztą śmiliście się i dobrze bawiliście.
-ej, (T.I.). Przyniesiesz mi picie??- spytał uroczo Louis.
-Oczywiście.-wstałam i udałam się do kuchni. To co tam ujrzałam, mimo woli, zszkowało mnie...
_____________________________________________________________________________
Przepraszam, że długo nie pisałam, ale wiecie oceny w szkole itd. Przepraszam i OBIECUJE wam, że rozdział będę dodawała przynajmniej raz w tygodniu :) albo szybciej :)...


Raz w tygodniu ?! Chcesz żebym umarła !? < 3
OdpowiedzUsuńChociaż dwa razy błaaaaaagam *____* Kiedy następny ? xxx
OdpowiedzUsuńSuper. Kiedy następny ??
OdpowiedzUsuńświetny rozdział ♥
OdpowiedzUsuńTylko czemu raz w tygodniu???
♥
pozdrawiam :)
o i kiedy kolejny ? :)
superrrr....
OdpowiedzUsuń