sobota, 3 listopada 2012

Rozdział 5

Obudziłaś około godziny 12.00. Poszłaś do łazienki, umyłaś się i uczesałaś się w luźnego koka. Ubrałaś się w miętowe spodenki i w luźną bluzkę w kolorowe kwiatki. Umalowałaś sobie lekki makijaż podkreślający twoje oczy. Wyglądałaś pięknie.
Zeszłaś na dół na śniadanie. Nie było nikogo. 'Pewnie pojechali do studia' pomyślałaś. Zrobiłaś sobie śniadanie. Usłyszałaś pukanie do drzwi. Wstałaś i otworzyłaś drzwi. Za drzwiami stała Danielle.
-Cześć, kochanie-powiedziała.
-Gdzie byłaś, piękna?-spytałaś.
-Na zakupach.-odpowiedziała i promiennie się uśmiechnęła. Posłałaś jej promienny uśmiech i poszłaś dokończyć swoje śniadanie.
-(t.i.) ?
-Tak ?- spytałaś.
-Czy ty... Co ty...-jąkała się.- Czy czujesz coś do Harry'ego.
Zadławiłaś się kanapką. 'Nie wiem' pomyślałaś. Nie wiedziałaś, myślałaś, że nienawidzisz go, ale po tym pytaniu miałaś cholernie mieszane uczucia.
-Danielle, nie wiem. Po prostu nie wiem. Nie byłam w takiej sytuacji.Jeszcze po dzisiajszym...
-Co po dzisiejszym? - przerwała ci Dans.
-Obudził mnie , strasznie rano. Nie ważne.
-Słuchaj, muszę ci to powiedzić. Harry nie ma dziewczyny.
-A Nicole ?- spytałaś zdziwiona.
- To przykrywka. Nie wiem dla kogo, nie wiem dlaczego. Słuchaj. Powiedział mi to w tajemnicy. Miałam nikomu nie mówić, szczególnie chłopakom. Ale nie wytrzymałam i musiałam to ci powiedzieć. Przepraszam.
-Za co?
-Bo pewnie ci namieszałam.
-Nie prawda, Danielle. Ja nic nie wiem-puściłaś do niej oczko.
-Dziękuję.
-Nie ma za co. Co dzisiaj robimy? - próbowałaś zmienić temat.
-Przychodzi dziewczyna Harr'ego.- obje wybuchłyście gromkim śmiechem. Weszli chłopcy nagle, nie zauważyłyście ich nawet.
-Z czego się śmiejecie?-spytał Liam całując na powitanie Danielle w policzek.
-A tak jakoś-powiedziałam. Harry  zmierzył ciebie i poszedł  bodajże do swojego pokoju. Wstałaś i poszłaś za nim. Nie wiedziałaś co chciałaś zrobić. Po prostu poszłaś. Zauważyłaś, że Hazza wchodził do pokoju. Delikatnie zapukałaś.
-Co?-warknął.
-Mam pytanie.Raczej prośbę.-wkroczyłaś pewnym krokiem do jego pokoju.
-Co?
- Możesz mnie jutro nie budzić tak wcześnie?
-Będziesz mi to wypominać.?
-Może...
-Wyjdź ! -krzyknął.
-O co ci chodzi.?
-Wyjdź !!! - zdziwiło cię jego zachowanie. Najwidoczniej nie lubił cię. 'Trudno' pomyślałaś i wróciłaś do pokoju. Nikt nie zauważył twojej nieobecności, oprócz jednej osoby. Podszedł do ciebie i pociągnął cię na bok.
_______________________________________________________________________________
Przepraszam za długą nieobecność. Mam prośbę.
PRZECZYTASZ - KOMENTUJ. chce wiedzieć kto czyta :)

6 komentarzy:

  1. Pisz dalej twoje imaginy sa najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Weronika_1D :* mój tt :* jak byś mogła mnie informować o rozdziałach to byłabym Ci brdzo ale to bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Superr < 3
    Pisz następną część ; P

    OdpowiedzUsuń
  4. Eeejjjj kiedy będzie kolejny rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  5. Baaardzo długo zwlekałam nad czytaniem tego. Widziałam na FB że publikujesz i wgl, ale nie chciało mi się czytać. Nareszcie z nudów zaczęłam czytać. I powiem Ci że jestem zakochana ! Szczególnie że akcja toczy się wokół Harry'ego. Z każdym zdaniem zacieszam się do siebie :3
    Pisz dalej bo jest świetne : p

    OdpowiedzUsuń